WSPÓŁPRACA Z...WOJTKIEM ROKOSZEM
Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” została mecenasem nowego muralu autorstwa Wojciecha Rokosza – cenionego krakowskiego artysty, znanego z malarskich interpretacji miejskiej przyrody. Efektem współpracy jest nowy mural zatytułowany „Tam, gdzierosną storczyki”, który można oglądać na północnej ścianie bloku przy ulicy Spółdzielców 11.
Projekt powstał z inicjatywy Fundacji Zróbmy sobie Kraków, która zaprosiła artystę do stworzenia nowego muralu w Krakowie, oferując pełną swobodę twórczą. Jak mówi sam artysta:
„Fundacja „Zróbmy sobie Kraków” skontaktowała się ze mną jesienią zeszłego roku, proponując współpracę – sfinansowanie muralu w Krakowie, dając jednocześnie wolną rękę co do jego tematyki i formy. To chyba najlepsza sytuacja, jak może się przydarzyć malarzowi.”
„Tam, gdzie rosną storczyki” to opowieść o przyrodzie, która wciąż żyje obok nas – w zakamarkach miasta, na obrzeżach chodników, w cieniu betonowych bloków. Ten właśnie kontekst zainspirował wybór miejsca – północnej ściany bloku przy ul. Spółdzielców 11, na osiedlu, które od lat otwiera się na obecność sztuki. Fundacja „Zróbmy sobie Kraków”, artysta oraz Spółdzielnia Mieszkaniowa „Na Kozłówce” postanowili nadać tej codziennej przestrzeni nową warstwę – większej uważności i jej kontemplacji.
-Zależało nam, aby mural był czymś więcej niż tylko ozdobą miejsca – by stał się tłem dla codzienności, które przypomina o tym, co naprawdę ważne. Miejska przestrzeń potrzebuje dziś sztuki, która daje wytchnienie i budzi wrażliwość – mówi Bartosz Gibała, prezes Fundacji „Zróbmy sobie Kraków”.
Praca Wojciecha Rokosza to subtelna opowieść o przyrodzie – tej, którą mamy na wyciągnięcie ręki, a której często nie dostrzegamy. W kompozycji pojawiają się trzy rośliny charakterystyczne dla doliny Drwinki i okolic Krakowa: storczyk krwisty, skrzyp i żółty kosaciec (irys). Obok nich – trzmiel parkowy i latolistek cytrynek, które wnoszą do obrazu pierwiastek życia i ruchu.
Artysta zaznacza, że zależało mu na stworzeniu pracy, która nie będzie dominować otoczenia, ale wpasuje się w jego rytm – stanie się harmonijnym tłem, niosącym oddech i lekkość. Kolorystyka i kompozycja muralu mają przywoływać skojarzenia z ruchem powietrza i szelestem roślin poruszanych wiatrem.